
Święty Augustyn nazywa to duszą duszy. Jakiejkolwiek jednak nazwy by nie nadawać źródłu życia ducha ludzkiego, nie śmiemy wątpić, że Chrystus wyposażył nas w środki do uzyskania tego życia. Podstawowym spośród tych środków jest Sakrament Chrztu.
Zbawiciel nie mógł wyrazić się jaśniej. Kiedy Nikodem naciska Go w kwestii znaczenia tego wszystkiego, Jezus sięga po najmocniejsze sformułowania, jakimi dysponuje: “Jeśli się kto nie odrodzi z wody i z Ducha Świętego, nie może wejść do królestwa Bożego” (J 3,5).

W bardzo szczególny sposób związany jest Chrzest ze Śmiercią i Zmartwychwstaniem Chrystusa. Ażeby zostać zbawieni, musimy w naszych własnych biografiach Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa powtórzyć. Przez to, przez co przeszedł On, musimy przejść i my. On jest Wzorcem, a my musimy zostać ukształtowani wedle Niego. On jest matrycą, a my monetami, na których musi zostać ona odciśnięta, tworząc w nas Jego wizerunek.
W każdym z Sakramentów w jakiś sposób zastosowana zostaje do nas moc Męki i Zmartwychwstania Chrystusa. W Chrzcie odzwierciedla się bardzo bliska relacja pomiędzy pochówkiem, a zmartwychwstaniem. Katechumen zanurzany jest w wodę, tak jak Chrystus zanurzył się w śmierć. Mówimy o zanurzeniu w śmierć ze względu na słowa Pana: “Mam też być chrztem ochrzczony; a jakże ściśniony jestem, póki się to nie dokona!” ( Łk 12,50). Chrzest wciela nas nie tylko w śmierć tego, co w nas złe, ale także w Zmartwychwstanie Chrystusa, a więc w nowe życie.
Istotny moment Chrztu wydarza się wtedy, gdy kapłan wylewa na głowę osoby chrzczonej wodę, wypowiadając słowa: “Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Zaimek osobowy “ja” odnosi się tu nie tylko do księdza, ale i do Chrystusa, który mówi to z pomocą języka udzielanego mu przez Kościół, tak jak w czasach swojego życia na ziemi mówił z pomocą języka udzielonego mu przez Maryję.
I właśnie w momencie tego wylania wody i wypowiedzenia tych słów dla człowieka ochrzczonego – tak jak wtedy, gdy przychodził na świat otworzyły się dla niego bramy ciała jego matki – otwiera się łono Kościoła, który z uwielbieniem woła: “Dziecię się nam narodziło!”.
Święty Augustyn powiada, że jest to akt większy niż stworzenie świata, bo zmazuje on nasz dług grzechów względem Boga – Grzechu Pierworodnego w przypadku niemowlęcia i Grzechu Pierworodnego oraz grzechów uczynkowych w przypadku dorosłych katechumenów.
Źródło: Arcybiskup Fulton J. Sheen, “Księga Sakramentów”, Wydawnictwo AA, Kraków 2022